Pani od przyrody, a prywatnie młoda, przed trzydziestką. Oddam się w ręce miłego i zabawnego mężczyzny. Proszę o zachowanie dyskrecji i kultury.
Umów się! Miasto: Warszawa
Dodane: 17-2-2014
Aktualizacja: 24-7-2014
Warszawa
Oświadczam że jestem pełnoletni (ukończyłem 18lat) i akceptuję regulamin
UWAGA! Serwis zawiera treści o tematyce erotycznej przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Materiały publikowane na tej stronie są nieodpowiednie i zakazane dla osób poniżej 18 roku życia. Jeśli nie ukończyłeś 18 lat nie masz prawa wejść na stronę i nie możesz zapoznać się z treścią serwisu. Serwis ma charakter serwisu randkowego umożliwiającego wyłącznie prowadzenie fikcyjnych rozmów telefonicznych oraz wiadomości sms o tematyce erotycznej.

Kliknięcie przycisku WEJŚCIE oznacza, że akceptujesz zawartość strony, uczestnictwo w fikcyjnej zabawie oraz to, że masz ukończone 18 lat. Jeśli nie masz ukonczonych 18 lat lub nie interesuje Cie tematyka erotyczna kliknij przycisk WYJŚCIE Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
Jestem osobą o bardzo dużych wymaganiach jeśli chodzi o sex. W sumie bardzo ciężko mnie zaspokoić. Nie chodzi tu o rozmiar członka ale o efektywność. Nie każdy mężczyzna poświęca się w sprawach łóżkowych kobiecie. Nie którzy liczą tylko na to żeby zaspokoić iwy łącznie siebie. Kobieta jest bardzo delikatnym materiałem, a mężczyzna jako jej rzeźbiarz powinien delikatnie się z nią obchodzić i dbać o nią jak najlepiej. Jeśli chodzi o mnie lubię namiętne pieszczoty, dobry namiętny , gorący sex . Nie jestem z tych co lubią jakieś udziwnienia. Lubie klasycznie , standardowo i namiętnie się kochać. Nie lubię nie uzasadnionej agresji w łóżku, natomiast jakieś klapsy w pupcię przy ostrzejszej zabawie jak najbardziej mile widziane. Jeśli chodzi o fantazje, wolę je wcześniej ustalić i jakoś się do nich przygotować. Sama czasem fantazjuje i w sumie też wole uprzedzić partnera o tym jak by miała wyglądać zabawa z moich snów erotycznych, bo czasem wymaga to większego wysiłku, więc może nie każdy był by zachwycony.
Już sama nie wiem co mam robić. Żyję w tym związku już od tak dawna, a wcale nie czuję się przez mojego ukochanego akceptowana. Zdałam sobie sprawę, że jesteśmy sobą za bardzo znudzeni i zmęczeni. Wszystko się zmieniło kiedy zamieszkaliśmy razem. Na początku łączyliśmy obowiązki domowe z pracą zawodową. Wydatki były nasze wspólne, razem robiliśmy zakupy. A teraz. Z czasem okazało się że wszystko jest na mojej głowie. Chyba na zbyt wiele rzeczy się godziłam. Chyba za mało od niego wymagałam od niego. Ciągle się kłócimy, a nasze kontakty znacznie się pogorszyły. A do tego nie potrafimy się w żaden sposób porozumieć. Kiedy tylko usiłuje z nim porozmawiać, to on zaraz wychodzi. Już nawet ze sobą nie sypiamy tak często jak kiedyś. Marzyliśmy o dziecku. A w obecnej sytuacji, to nawet nie mam co o tym myśleć. Lada moment się rozejdziemy i taki będzie finał. On nie chce byśmy poszli do jakiegoś mediatora. Chce ratować nasz związek tylko nie wiem jak. Znalazłam jakąś kartkę z adresem strony internetowe. On umawia się na spotkania erotyczne. Nie wiem co mam robić. Chce by nasze relacje się zmieniły !
Od dwunastu lat jestem prywatnym detektywem. Jest mi o tyle łatwiej w tej pracy, że jestem kobietą, niepozorną, zwykłą osobą. W rzeczywistości odznaczam się bardzo wysokim IQ i mam na koncie ponad trzy tysiące rozwiązanych pomyślnie spraw. Dopóki praca związana ze śledzeniem i dociekaniem prawdy nie ma wpływu na życie osobiste, można powiedzieć, że jest to wymarzona praca. Nigdy nie sądziłam jednak, że swoje umiejętności wykorzystam w zaciszu domowym. Mój mąż, ze względu na mój fakultet bardzo dbał o nasze relacje i nigdy nie naraził siebie na to, bym musiała go o coś podejrzewać. Niestety, jak dzieje się coś złego, kobieta od razu to wyczuwa. Swoimi metodami zaczęłam sprawdzać go dwadzieścia cztery godziny na dobę. Prawda wyciekła z jego komputera. Kilkaset stron, gdzie były ogłoszenia towarzyskie, przejrzane przez ostatnie trzy miesiące. Mnóstwo wiadomości od kobiet z różnych miast. Wiele zdjęć, wyznań i dowodów rzeczowych jego miłosnych podbojów, a co najgorsze... Mój mąż we własnej osobie, na portalu randkowym. Cieszę się, że jestem detektywem, bo tylko dzięki temu dowiedziałam się prawdy.